Branża Tworzyw Sztucznych w 2007 roku

2008-03-13

Szanowni Państwo! Nadszedł czas, aby pokusić się o pierwsze podsumowania dla branży tworzyw sztucznych dla zakończonego już roku 2007. Tym razem mamy do przedstawienia kolejne potwierdzenie siły branży tworzyw sztucznych, zarówno w Polsce, jak na całym świecie.

Oczywiście nie ma roku bez niespodzianek. I tak było również w 2007 roku. Czy i w jakim stopniu wydarzenia na rynku w roku ubiegłym wpłynęły na zachowania najistotniejszych gałęzi sektora tworzywowego, postaramy się Państwu przybliżyć w niniejszym podsumowaniu.

Można powiedzieć, iż to schematyczne wychwalać branżę odznaczającą się od lat regularnym rozwojem i wzrostem. Rok 2007 to rok wielu niespodzianek, tych pozytywnych, jak i negatywnych, głównie na rynkach finansowych. Ma to oczywiście swoje odzwierciedlenie w sferze tworzyw sztucznych i niekoniecznie zawsze mile widziane. Zużycie tworzyw regularnie rośnie i tendencja ta w dalszym ciągu będzie wzrostowa.

Polska

Można przyjąć, w sposób ogólny, że poziom rozwoju sektora tworzyw sztucznych kształtować może poziom ich zużycia np. na głowę mieszkańca danego kraju. Oczywiście jest to założenie bardzo ogólne i niejeden kraj mały liczebnie, ale wysoko rozwinięty technologicznie i produkcyjnie, mógłby protestować. Ale to tylko uproszczone założenie, tym niemniej bardziej odzwierciedlające stan rynku tak dużego ludnościowo jak Polska. Przyjmując w ten sposób poziom rozwoju branży tworzyw sztucznych, bierzemy pod uwagę, co może za sobą nieść owo większe lub mniejsze zużycie tworzyw na osobę. Przede wszystkim to dostępność palety tworzyw, oczywiście zarówno w formie nieprzetworzonej, jak i gotowych produktów, dostępność surowców do produkcji, konkurencyjność rynku, ceny, łatwość zbytu produktów, aż po świadome użytkowanie przez każdego mieszkańca. Oczywiście wszystko to są ogólniki. Nie jest łatwe oceniać w ten sposób branżę o tak zróżnicowanych profilach sektorów (surowce, przetwórstwo, maszyny, produkty gotowe itd.).

Dlaczego skupiamy się akurat na zużyciu tworzyw? Otóż dlatego, iż zużycie w Polsce to jedynie 60 kg tworzyw na osobę w ciągu roku. Jedynie, bo jest to wynik o ok. połowę gorszy od starych krajów Unii Europejskiej. Gdzie tkwi problem? Prognozowany wzrost zużycia tworzyw w Polsce to ok. 5% rocznie do 2010 roku. To jest średnio ok. 3 kg wzrostu zużycia rocznie. Podobnie wygląda to dla najpopularniejszych tworzyw poliolefin. W Polsce zużycie poliolefin wyniosło ok. 24 kg/ osobę i wzrosło o 2 kg/osobę w porównaniu do roku 2006. Prognoza na rok 2008 to wzrost o kolejne 3 kg/osobę w stosunku do roku 2007. I tak dalej regularnie, aby osiągnąć w 2010 roku poziom ok. 33 kg/osobę. Pokazuje to przede wszystkim z jednej strony regularny wzrost, i to jest świetna prognoza, a z drugiej strony pokazuje, jak daleko pozostajemy w tyle w stosunku do naszych unijnych sąsiadów. Pod względem zużycia poliolefin Polska plasuje się za Słowacją, Węgrami, Czechami i oczywiście Niemcami, gdzie zużycie poliolefin jest największe i sięga ok. 50 kg/osobę. Ekolodzy na pewno w tym miejscu będą postulować, jak ekologiczny mamy kraj: mniejsze zużycie to mniej powstających odpadów. Tak, tylko z recyklingiem tworzyw też nie idzie nam tak sprawnie, jak innym krajom UE. Pod tym względem poprzedni rok należy do wyjątkowych.

Stopień przetwórstwa odpadów, rozwój proekologicznych technologii to jedne z najistotniejszych perełek branży zeszłego roku. Bardzo dobrze prezentuje się sektor gumowy. Przemysł gumowy w Polsce rozwija się ostatnimi laty bardzo dobrze, gdzie średnio ponad połowę z przemysłu gumowego stanowi przemysł oponiarski. Przemysł gumowy w Polsce w roku 2007 to 636 000 ton przy 577 000 ton 2006 roku, a produkcja opon to 376 000 ton przy 333 000 ton w roku 2006. Ostatnie lata to ok. 10-proc. średnioroczny wzrost produkcji wyrobów gumowych. Przemysł oponiarski stanowi ok. 63% całej struktury przemysłu gumowego w Polsce, a kolejne obszary to GAT 23%, taśmy 9% i pozostałe wyroby 5%. W sprzedaży całkowitej udział opon to już 55%, GAT 31%, taśm 6%, węży 2% a innych wyrobów gumowych 5%. Każda z tych gałęzi przemysłu gumowego odnotowała kilkudziesięcioprocentowe wzrosty produkcji.

Po pierwszych latach od wstąpienia do Unii Europejskiej, „otwarcia” granic również dla sektora tworzywowego, latach dynamicznego rozwoju branży dzięki dostępności produktów, wzrostowi konkurencyjności itd., następuje zderzenie z rzeczywistością i realiami funkcjonowania na rynku ogólnodostępnym. Konkurencja rośnie, nabiera sił i nie daje za wygraną. Oczywiście cały sektor tworzyw w Polsce, głównie z powodu funkcjonowania na rynku międzynarodowym, jest mocno uzależniony od sektora finansowego, a co najważniejsze, ten jest niestety wrażliwy na wszelkie zachowania poszczególnych rynków od Azji po Stany Zjednoczone. Tutaj najlepszym odzwierciedleniem tych zależności jest porównanie kształtowania się cen miesięcznych tworzyw sztucznych w Polsce w 2007 roku (rys. 1.).


Rys. 1. Ceny transakcyjne wybranych tworzyw sztucznych w Polsce w 2007 r.

Widać dokładnie, jak mocno odbiła się na cenach tworzyw sztucznych wakacyjna sytuacja na giełdach światowych i tym samym na polskiej GPW. „Czarny” okres notowań rozpoczął się od lipca i trwał z niewielkimi wahaniami prawie do końca roku. Oczywiście cieszyć się z tego mogli jedynie odbiorcy tworzyw, otrzymujący surowce po niższych notowaniach. Ale skutki zachowań giełdowych są szerokie i obejmują istotną część gospodarki, przez co odczucie spadku cen jest pozorne.

Końcówka roku to już odrabianie strat i przynajmniej na razie trudno jest prognozować, czy wzrosty cen będą korzystne dla branży tworzywowej, a w szczególności dla przetwórców i odbiorców finalnych. Jednak stawiając linię trendu przez zachowania cenowe, można pokusić się o stwierdzenie, że w skali roku zmiany były średnio niewielkie, tzn. odnotowano zarówno wzrosty, jak i spadki, nieznaczne i poważniejsze. Dynamika zmian cen w odniesieniu do roku 2006 to poziom od –0,22%, np. dla PP homo czy PS, przez minus kilka, kilkanaście, nawet –28,66% dla EPS, aż po wzrosty jak, np. +13,91% dla PA66 czy +14,31% dla POM.

Obroty na rynku tworzyw wyniosły prawie 4900 mln EUR dla importu i prawie 2500 mln EUR dla eksportu, dając w bilansie ok. –2400 mln EUR. Wzrost eksportu utrzymuje się ostatnio na podobnym poziomie ok. 20% rocznie. Co najciekawsze, znakomicie wygląda sytuacja, jeżeli chodzi o inwestycje w branży, których wzrost szacuje się na ok. 25% rocznie. Pokazuje to, niezależnie od poziomu zużycia tworzyw, jak prężnie branża tworzyw rozwija się, a poziom rentowności netto ok. 4,8% (dla 2006 roku) czyni ją jedną z najbardziej rentownych branż. Niestety początek roku to jeszcze zbyt wcześnie, aby przedstawiać poziom rentowności netto za rok 2007, ale prognozy pokazują podobny poziom jak dla roku 2006, oscylujący w przedziale 4,8–4,9%. Zatem można stwierdzić, że rynek tworzyw jest rynkiem stabilnym, a w szczególności w długiej, minimum rocznej perspektywie czasu.

Europa i świat

Rozwój branży tworzyw sztucznych zarówno w Europie, jak i na świecie przebiega zgodnie z większością przewidywań z poprzednich lat. Analitycy opierają swoje opnie w większości na danych ze sprzedaży surowców i produktów gotowych, notowań cenowych surowców, bezpośrednich danych z produkcji i zachowań głównie sektora petrochemicznego w relacjach z sektorem rafineryjnym. Oczywiście trzon tych analiz oparty jest o dane pochodzące od największych firm i najważniejszych branżowych baz danych. Często spekulacje takie różnią się od sytuacji na rynkach lokalnych, ale odstępstwa te są na tyle czytelne i nieznaczne, że można analizować rynek tworzyw globalnie czy kontynentalnie w oparciu o informacje najistotniejszych firm, pomijając anomalie lokalne.

Zużycie tworzyw sztucznych w Europie powoli, ale systematycznie rośnie. Wzrost ten będzie następował dopóty, dopóki nie zostanie osiągnięty odpowiedni poziom zapotrzebowania na materiały z tworzyw sztucznych. Jest to zjawisko normalne, kiedy to potrzeby rynku wymuszają rozwój produkcji w celu zaspokojenia wymagań.

Obecnie zapotrzebowanie na materiały tworzywowe w Europie Zachodniej kształtuje się na poziomie ok. 100–110 kg/osobę (prognoza na 2010 rok: 124 kg/osobę), w Europie Wschodniej to już 22–25 kg/osobę (prognoza na 2010 rok: 32 kg/osobę), natomiast średnia wartość zapotrzebowania na materiały tworzywowe na świecie to zaledwie 31– –34 kg/osobę! (prognoza na 2010 rok: 38 kg/osobę). Istotną część, bo ok. połowę, stanowią poliolefiny. W Europie Centralnej zużywa się ok. 28 kg/osobę poliolefin przy ok. 42 kg/osobę w Unii Europejskiej. Oczywiście w przypadku danych globalnych brane są pod uwagę regiony świata słabo rozwinięte, gdzie zużycie tworzyw to czasami prawie zero lub kilka kg/osobę rocznie, co znacznie obniża wynik. Nie należy się tym jednak martwić. Średnia prognoza dla świata na 2010 jest wyższa niż prognoza dla Europy Wschodniej, co może sugerować gwałtowniejszy rozwój branży w skali globalnej.

Dla Polski bardzo ważne są trendy na europejskim rynku tworzyw, choćby ze względu na położenie geograficzne i związane z tym największe powiązania biznesowe w branży. Tworzywa w Europie to wysoki poziom rozwoju. Kraje takie jak Niemcy w pewnym sensie są wyznacznikiem pewnych uwarunkowań. Europa to ogromny rynek opakowań tworzywowych, zastosowań tworzyw w AGD, przemyśle budowlanym, samochodowym czy w elektronice (rys. 2.).


Rys. 2. Struktura zużycia tworzyw sztucznych w Europie Zachodniej

Ponadto Europa to także istotny rynek maszyn do przetwórstwa tworzyw, obok Azji i USA. Największy problem dla producentów maszyn stanowi konkurencja z Azji, szczególnie z rynku chińskiego. Znacznie tańsze maszyny do przetwórstwa wyprodukowane w Chinach znakomicie się sprzedają, a ich jakość istotnie się poprawiła. Często małe i średnie przedsiębiorstwa wybierają oferty dalekowschodnich producentów, ograniczając w ten sposób koszty. To spowodowało ożywienie konkurencji europejskiej i amerykańskiej.


Maszyny – formowanie wtryskowe, udział w rynku w 2007 r.

Sprzedaż maszyn generalnie rośnie, co ma niewątpliwie związek ze zwiększonym popytem i podażą na nowe materiały i szersze oferty produktowe. Zużycie tworzyw na świecie kształtuje się również bardzo ciekawie. Najistotniejszą rolę wśród wszystkich tworzyw odgrywają poliolefiny, których udział w strukturze zużycia sięga 62% (rys. 4.).


Rys. 4. Struktura zużycia tworzyw sztucznych na świecie w 2007 r.

Bardzo wysoko plasuje się PVC ze swoim 18-proc. poziomem zużycia. Obecnie zużycie tworzyw w skali światowej to ok. 250 mln ton w 2007 r. Przy założeniach, że średnioroczny wzrost zużycia tworzyw sztucznych na świecie kształtować się będzie na poziomie 5,3–5,5%, spodziewać się należy wzrostu zużycia tworzyw w 2010 r. na poziomie 304 mln ton. Największy wzrost przewidywany jest w rejonie Azji i Pacyfiku, gdyż tamtejsze kraje wykazują największy rozwój gospodarczy, co można było odczuć już w 2006 r. i w 2007 roku. Często rynek Azji, ale także USA, kształtują wspomniane wcześniej zachowania na rynku tworzyw w pozostałych częściach świata. I wracając do początku, wszystko uderza w ceny surowców, co potem niestety nie zawsze daje pozytywne wyniki w poszczególnych sektorach branży, szczególnie w Europie. Jeżeli przyjrzeć się notowaniom jednych z najbardziej popularnych tworzyw, tj. polipropylenu (PP) i polietylenu liniowego małej gęstości (LLDPE), to widać specyfikę zachowań cen w odniesieniu do wybranych istotnych punktów z roku ubiegłego, odnosząc to do sytuacji bieżacej (tabela 1, rys. 5.).


Rys. 5. Ceny Kontraktowe na PP i LLDPE


Tabela 1. Ceny kontraktowe na PP i LLDPE (na podst. notowań Futures, London Metal Exchange)

Rozłożenie cen pokazuje tendencje wzrostowe w perspektywie półrocznej. Natomiast doskonale widać reakcję na notowaniach na kryzys giełdowy, który miał miejsce na parkietach światowych od lipca 2007. Wrzesień 2007 to już początek odrabiania strat i tendencja ta trwa aż do dziś. Przełom roku to minimalne lekkie wahnięcia, sytuacja normalna każdego roku. Początek roku obiecująco – notowania lekko w górę. Można sobie zadać pytanie, czy trend wzrostowy się utrzyma i co to oznacza np. dla przetwórców i końcowych odbiorców? Reakcje notowań surowców w branży tworzyw to odzwierciedlenie nie tylko zachowania giełd, ale także wahania cen ropy, sytuacji na rynku gotowych produktów i nieustannego wzrostu konkurencji, szczególnie tej z rejonów Azji. Branża tworzyw sztucznych powinna raczej zwracać uwagę na stabilność niż analizować spadki czy wzrosty. Takowe zdarzają się zawsze, bo jak nie wpływa na to cena ropy podyktowana np. konfliktami zbrojnymi, to wpływ może mieć przyroda i jej nasilające się ostatnio kaprysy, nieprzewidywalnie wpływające np. na produkcję. Czasami mimo notowań ogólnych istotną rolę odgrywać mogą duże zmiany na rynkach walutowych. Odnosząc do Polski, w roku 2007 mieliśmy tego idealny przykład.


Rys. 6. Wahania średnich cen PP i LLDPE w zależności od zmiany kursu USD/PLN

Spadek cen dolara spowodował istotne oszczędności dla wszystkich tych, którzy rozliczali się w walucie amerykańskiej. Rys. 6 pokazuje, jak „droga” mogła być pierwsza połowa roku. „Droga” oczywiście w porównaniu z resztą roku. Raczej można użyć tu określeń, że początek roku 2007 był normalny, zaplanowany wg prognoz z końca 2006 r., a to końcówka roku 2007 r. okazała się „tania”, przynosząc niespodziewane oszczędności w stosunku do założeń z początku roku. Po zawirowaniu giełdowym i osłabieniu dolara, od września nastąpił idealny okres do rozliczeń właśnie w tej walucie. Spekulacje pokazują powolne odrabianie przez dolara swojej wartości, ale z pewnością potrwa to co najmniej kilka miesięcy.

Zatem, podsumowując krótko rok 2007 i prognozując rok 2008, branża tworzyw sztucznych w Polsce, w Europie i na świecie rośnie i prężnie się rozwija. Ma ona swoje gorsze chwile, ale dzielnie się przed nimi broni i pewnie obroni się nie raz. Jednak wszystko staje się ostatnio nieprzewidywalne: ceny, waluty, przyroda itd., więc trudno prognozować krótkoterminowo. Jednak dla sektora tworzyw prognoza na najbliższe lata, a na pewno na rok 2008, będzie stała: rozwój i rozwój.

Literatura

[1] Portal: eplastics.pl
[2] Portal: prw.com
[3] Portal: plasticsnews.com
[4] Portal: tworzywa.com.pl
[5] W. PARASIEWICZ: Polski przemysł gumowy w Unii Europejskiej, dodatek „Kauczuki Naturalne i Syntetyczne”, Nr 3 do „Tworzywa Sztuczne i Chemia 4/2007”

Dr inż. Tomasz Zieliński
– Partner, Instytut Studiów
Energetycznych Sp. z o.o.

Dr inż. Mariusz Kaczmarek
– Doradca Zarządu, Instytut
Studiów Energetycznych Sp. z o.o.

Źródło: TOMASZ ZIELIŃSKI, MARIUSZ KACZMAREK - Tworzywa Sztuczne i Chemia - NR 1 - STYCZEŃ/LUTY 2008 R.